Tu piszę o polityce i innych takich - Wojciech Szacki
Blog > Komentarze do wpisu
Zapomniany apel

Trochę z okazji Dnia Pamięci o Żołnierzach Wyklętych przypominam - zwłaszcza największym miłośnikom Gazety pewien tekst:

„Ponad trzy lata upłynęły od chwili, gdy Polska wyzwoliła się spod systemu, który zezwalał na bezprawie i zbrodnie popełniane w interesie "socjalizmu" i zaborczego mocarstwa. W ciągu 45 lat Polski Ludowej, a zwłaszcza w latach krwawego terroru stalinowskiego, setki tysięcy niewinnych ludzi było uwięzionych, poddawanych torturom albo straconych. Większość z nich stanowili zasłużeni żołnierze Polski Podziemnej walczącej z okupantem niemieckim, żołnierze i oficerowie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie oraz ci, którzy uznali za swój patriotyczny obowiązek stawianie oporu okupantowi sowieckiemu i jego polskim wasalom.

Zbrodniarzy hitlerowskich spotkała po wojnie zasłużona kara. Po dziś dzień trwają poszukiwania tych nielicznych, którzy zdołali się ukryć. Władze Rzeczypospolitej słusznie zabiegają o ujawnienie sprawców ludobójstwa w Katyniu i innych zbrodni popełnionych przez Związek Sowiecki na ludności polskiej.

Natomiast ani jeden polski sprawca zbrodni na Polakach nie stanął dotychczas przed sądem i nie doczekał się wymiaru sprawiedliwości lub chociażby tylko publicznego potępienia. Istnieją różne, niepełne listy ofiar bezpieki - ludzi niewinnie uwięzionych albo straconych, a następnie zrehabilitowanych lub nie.

Nie ma jednak dotychczas żadnej listy prokuratorów, sędziów, oprawców Urzędu Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej, na których spada odpowiedzialność za zbrodnie dokonywane w majestacie ówczesnego "prawa", aczkolwiek nazwiska wielu z nich znane są z protokołów śledczych, aktów oskarżenia, dokumentów sądowych i wyroków, protokołów egzekucji, zaś inni tkwią w pamięci żyjących ofiar terroru komunistycznego.

Żyjący dotąd niektórzy ze sprawców tych zbrodni nie tylko cieszą się bezkarnością, ale pobierają wysokie emerytury, zajmują luksusowe mieszkania, nadal korzystają z dawnych przywilejów.

Od dłuższego czasu prowadzone są dochodzenia w 374 sprawach, z których 293 stanowią zbrodnie popełnione w latach stalinowskich. Dochodzenia te objęły 26 wyższych oficerów dawnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Pomimo upływu czasu prokuratura nie wniosła dotychczas do sądu żadnego oskarżenia, nawet przeciwko najbardziej znanym mordercom sądowym i funkcjonariuszom bezpieki SB.

Prezes Sądu Najwyższego, profesor Adam Strzembosz i dyrektor generalny Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu - Inst. Pamięci Narodowej, senator RP Ryszard Juszkiewicz dali na łamach prasy wyraz swojej bezsilności. Dowiadujemy się, że struktury prawne państwa polskiego są nieadekwatne, a Główna Komisja nie posiada dostatecznych środków nie tylko na zatrudnienie potrzebnego personelu, ale i na korespondencję niezbędną dla uzyskania relacji świadków i prowadzenia dochodzeń.

Przewodniczący Komisji skarży się, że pracownicy organów sprawiedliwości wykazują bierność, opieszałość i brak inicjatywy. Przywrócenie w Polsce właściwego sensu pojęciom winy i zasługi nie przeniknęło jeszcze do świadomości wszystkich dawnych sędziów i prokuratorów, pełniących dzisiaj obowiązki w zmienionej rzeczywistości.

W ramach tego listu nie sposób jest wymienić wszystkich przypadków bezkarności przestępców stalinowskich. Pamiętając o tysiącach spraw, ograniczamy się do trzech tylko przykładów, urastających do wymiaru symbolu.

Pierwsza sprawa - symbol: Generał AUGUST EMIL FIELDORF - "Nil". Odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari za czyny bojowe w walkach Pierwszej Brygady Józefa Piłsudskiego, czterokrotnie Krzyżem Walecznych za udział w wojnie z bolszewikami, Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari za walkę z okupantem niemieckim, organizator i dowódca legendarnego Kedywu (Kierownictwo Dywersji KG Armii Krajowej) wsławionego zamachami na Kutscherę, Krugera i wykonywaniem wyroków na katach gestapo, wysadzaniem mostów i torów kolejowych, odbijaniem więźniów i setkami innych akcji bojowych - skazany został w 1952 roku na karę śmierci jako zbrodniarz wojenny współpracujący z okupantem hitlerowskim.

Jeden z największych bohaterów walk o niepodległość skonał na szubienicy w więzieniu mokotowskim 24 lutego 1953 roku. Został pośmiertnie w pełni zrehabilitowany dopiero w 1989 roku. Tym samym wyrok na niego uznano za sądowe morderstwo.

Śledztwo przeciwko gen. Fieldorfowi prowadził oficer UB Kazimierz Górski, oskarżał prokurator Benjamin Wajsblech, wyrok [kara śmierci] wydała sędzia Maria Gurowska i ławnicy Michał Szymański i Bolesław Malinowski. Wyrok zatwierdził Sąd Najwyższy w składzie: Emil Merz, Gustaw Auscaler i Igor Andrejew z oskarżycielem [Paulina Kernowa], stwierdzając, że skazany na łaskę nie zasługuje. Maria Gurowska, jako przewodnicząca sądu, który wydał wyrok, wystąpiła z wnioskiem przeciwko zastosowaniu prawa łaski. Nadzór nad przeprowadzeniem egzekucji Generała sprawował prokurator Witold Gatner.

Prokuratura RP nie wniosła dotychczas aktu oskarżenia przeciwko komukolwiek z wyżej wymienionych. Wiadomo, że spośród żyjących i zamieszkałych w kraju, Maria Gurowska, były dyrektor departamentu Ministerstwa Sprawiedliwości PRL, otrzymuje rentę dla zasłużonych; gen. Andrejew, emerytowany profesor prawa karnego Uniwersytetu Warszawskiego, mieszka w Warszawie i pobiera wysoką rentę; prokurator Witold Gatner jest, albo do niedawna był, szefem radców prawnych ,Agros' s-ka w Warszawie.

Druga sprawa - symbol: Rotmistrz WITOLD PILECKI. Celowo dał się on zagarnąć w niemieckiej obławie ulicznej, aby przedostać się do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie stworzył i kierował podziemną organizacją wojskową, która skupiała około trzech tysięcy więźniów. Uniknął śmierci uciekając z obozu w 1943 r. W Powstaniu Warszawskim był dowódcą kompanii w Batalionie Chrobry II. Po uwolnieniu z obozu jenieckiego przebywał w II Korpusie, skąd powrócił do Kraju w 1947 r.

W r. 1948 Pilecki, aresztowany przez UB i torturowany w śledztwie, został przez sąd rejonowy w Warszawie w składzie: ppłk Jan Hryckowian, kpt. Józef Badecki i kpt. Stefan Nowacki, skazany w dn. 15.3.1948 r. na karę śmierci. Oskarżycielem był mjr Czesław Łapiński. Wyrok, zatwierdzony przez Najwyższy Sąd Wojskowy (płk Kazimierz Drohomirecki, ppłk Roman Kryże, mjr Leo Hochberg), wykonany w dn. 25 maja 1948 r.

Trzecia sprawa - symbol: Porucznik JAN RODOWICZ - "Anoda". Instruktor harcerski w Szarych Szeregach, żołnierz Batalionu "Zośka", uczestnik akcji pod Arsenałem, akcji "Wilanów", akcji "Pogorzel", operacji "Jula", w Powstaniu Warszawskim odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari.

Aresztowany 24 grudnia 1948 r., zginął wkrótce potem w budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej w Warszawie. Pisma skierowane w 1991 r. przez jego towarzyszy broni do Ministra Spraw Wewnętrznych z prośbą o ustalenie daty i okoliczności śmierci Rodowicza spotkały się z odpowiedzią, że w Archiwum Służby Sprawiedliwości MON nie ma dokumentów dotyczących Jana Rodowicza.

Nic nie wiadomo, żeby wdrożone zostały dochodzenia lub chociażby poszukiwania dokumentów w sprawie zamordowania jednego z najbardziej bohaterskich żołnierzy Szarych Szeregów i Kedywu. Nazwiska funkcjonariuszy UB związanych z tą sprawą pozostają nieznane.

W obliczu wymowy tych i licznych podobnych faktów uważamy za swój moralny obowiązek upomnieć się o sprawiedliwość i prawdę. Nikt nie może uzurpować sobie prawa wybaczania przestępcom i skazywania na niepamięć ich ofiar. W praworządnym państwie wyroki uniewinniające wydawać mogą tylko sądy, a prawo łaski przysługuje wyłącznie Głowie Państwa. Przebaczanie w duchu chrześcijańskim nigdy nie było równoznaczne z bezkarnością przestępców.

Kierujemy się głęboką troską o to, aby wobec tej bezkarności zbrodnie przeciwko narodowi nie znalazły w przyszłości naśladowców.

Apelujemy do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Premiera, Ministra Sprawiedliwości oraz Posłów i Senatorów Rzeczypospolitej o podjęcie w najkrótszym czasie następujących kroków:

1/ Uchwalenie w trybie przyspieszonym już istniejącego projektu ustawy, która stworzyłaby jasne ramy prawne, pozwalające na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sprawców zbrodni przeciwko narodowi polskiemu, popełnionych w okresie Polski Ludowej.

2/ Powołanie Trybunału Nadzwyczajnego dla rozpatrzenia tych spraw lub co najmniej odsunięcie od ich prowadzenia tych pracowników sprawiedliwości z okresu PRL, którzy obecnie przez swoją opieszałość i bierność opóźniają lub wręcz uniemożliwiają ściganie tych przestępstw.

3/ Wyposażenie [Komisja Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu - [Inst. Pamięci Narodowej] w pełnomocnictwa i środki dostateczne dla przeprowadzenia poszukiwań i studiów oraz zbierania materiałów dowodowych.

4/ Opracowanie i podanie do wiadomości publicznej imiennego spisu funkcjonariuszy UB, prokuratorów i sędziów, którzy prowadzili bestialskie śledztwa, oskarżali i wydawali wyroki, uznane później za bezpodstawne.

5/ Upamiętnienie nazwisk i zasług ludzi niewinnie straconych czy zamordowanych oraz ustalenie w granicach możliwości dat i miejsc ich kaźni oraz ich grobów.

Przyszłość Polski wymaga, aby pokolenia, które nie doświadczyły na sobie zbrodni i nieszczęść, jakie w niedawnej przeszłości spadły na nasz kraj, poznały prawdę historyczną, która tak długo była fałszowana i ukrywana, by zachowały w swojej świadomości poczucie sprawiedliwości oraz pamięć o straconych i wymordowanych, często bezimiennych, bojownikach o niepodległość”.

Podpisali:

Edmund Banasikowski, ps. "Jeż", VM*, AK - "Wachlarz" i Okręg Wileński; USA

Władysław Bartoszewski, ps. "Teofil", AK - Akcja "Żegota"; historyk, pisarz, ambasador RP w Austrii;

doc. dr hab. Stanisław Broniewski, ps. "Orsza", VM, AK, Naczelnik "Szarych Szeregów", Warszawa;

Alina Czerniakowska, reżyser filmowy, autor filmu dokumentalnego o gen. Emilu A. Fieldorfie; Warszawa;

prof. dr Tadeusz Gierymski, ps. "Konrad", VM, AK, "Zgrupowanie Radosław"; psycholog, USA;

prof. dr hab. Aleksander Gieysztor, ps. "Borodzicz", AK - Szef Wydziału Informacji Biura Informacji i Propagandy KG AK; Warszawa;

Stanisław Jankowski, ps. "Agaton", VM, AK, cichociemny, adiutant Naczelnego Wodza, gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora", inż. architekt, Warszawa;

Lucjan Kindlein, ps. "Lucjan", Londyn

Andrzej Kobos, fizyk, historyk, Kanada;

Zofia Korbońska, AK, Kierownictwo Walki Cywilnej; Waszyngton;

Henryk Kozłowski, ps. "Kmita", AK, Kedyw KG AK, Batalion "Zośka", NIE, DSZ, Kanada;

Andrzej Krzysztof Kunert, historyk, badacz dziejów Polskiego Państwa Podziemnego, Prezes Fundacji Archiwum Polski Podziemnej 1939-1956, Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, Warszawa;

dr Kazimierz Leski, ps. "Bradl", VM, AK, Oddział II Komendy Głównej AK, Warszawa;

Janina Lutyk Zapadko Mirski, ps. "Scarlett", AK, Kedyw KG AK, Batalion "Parasol", Waszyngton;

Michał Mandziara, ps. "Siwy", VM, AK Okręg Kielce, Szef Sztabu 2 Dywizji AK, Londyn;

dr Marek Ney-Krwawicz, historyk, badacz dziejów Polskiego Państwa Podziemnego, Warszawa;

Jan Nowak-Jeziorański, ps. "Janek", AK, Akcja "N", "Zagroda", cichociemny; publicysta, USA;

Adolf Pilch, ps. "Dolina" i "Góra", VM, AK, cichociemny, D-ca Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego, Okręg Nowogródzki, Londyn;

Andrzej Pomian (Sałaciński AK, p.o. Szefa Wydziału Polskiego BIP KG AK; historyk; Waszyngton;

Andrzej Przewoźnik, historyk, badacz dziejów Polskiego Państwa Podziemnego, Kraków;

Zdzisław Radomski, lotnik, PAF-RAF; Kanada;

Jacek Snopkiewicz, dziennikarz, publicysta, autor prac poświęconych aparatowi terroru w latach 1944-1956; Warszawa;

prof. dr hab. Tomasz Strzembosz, historyk, badacz dziejów Polskiego Państwa Podziemnego, Warszawa;

prof. dr hab. Tomasz Szarota, historyk, badacz dziejów Polskiego Państwa Podziemnego, Warszawa;

dr Andrzej Wolski, ps. "Jur", AK, Kedyw KG AK, Batalion "Zośka", elektronik, Kanada;

prof. dr Tadeusz Wyrwa, ps. "Orlątko" i "Orlik", AK, 25 pp AK, historyk, pisarz, Francja;

Jerzy Zapadko Mirski, ps. "Mirski", VM, AK, Kedyw KG AK, Batalion "Parasol", Waszyngton;

prof. dr Janusz Zawodny, ps. "Miś", VM, AK, Zgrupowanie "Sosna", politolog, historyk zbrodni katyńskiej, USA;

Tadeusz Żenczykowski, ps. "Kowalik", VM, AK, Szef Akcji "N" w KG AK, historyk, Londyn.

 

PS Ten apel ukazał się w „Gazecie Wyborczej” w styczniu 1993 r.



czwartek, 01 marca 2012, wojciech.szacki

Polecane wpisy

  • Był Julek

    Jestem winien Julkowi znacznie więcej niż to wspomnienie. Notka w Wikipedii lakonicznie informuje, że w PRL pracował w „Życiu Warszawy”, „Żołn

  • Kret z kosmosu

    W weekend majowy obejrzałem kilka horrorów, ale naprawdę przerażający był tylko zaległy wywiad z panem pogodynkiem Jarosławem Kretem. Przy czym cechy tej Kret n

  • Fakty, koszmar prawicy

    Największą zmorą prawicowych publicystów są fakty. I nie jest to specjalny zarzut, doskonale rozumiem, że ci pracowici ludzie zapełniający hektary papieru i dos

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
leniuch102
2012/03/01 18:11:08
odpowiedział Pan wielu byłym czytelnikom Wyborczej, którzy dzisiaj się zastanawiają; "jak ja to w ogóle kiedyś mogłem brać do ręki?"
No właśnie dlatego, że kiedyś stać ją było na wydrukowanie takiego apelu.

W dzisiejszej wyborczej niejaki Wojciechowski radzi rodakom Pileckiego, by "przestali się stroić w piórka ofiar", bo "polskie obozy koncentracyjne" są jakoby faktem, a red. Blumsztajn zastanawia się "kto za tym [pamięcią o żołnierzach wyklętych] stoi i komu to służy" w stylu zapewne nieodległym od stylu prok. Wajsblecha.
Dzisiaj taki apel mógłby wydrukować może Nasz Dziennik, a w Wyborczej najwyżej by go pryncypialnie wyszydzono.
-
Gość: zeus, *.dynamic.chello.pl
2012/03/01 20:25:22
Nie wszyscy AKowcy byli żołmierzmi wyklętymi.Jak wytłumaczyć niezaprzeczalny fakt ,że oficer AK Rajmund Kaczyński nie musiał ukrywać swojej porzynależności i był " oczkiem w głowie"Baciuszki Stalina". Mógł bez przeszkód studiować na Politechnice Warszawskiej,pracować tam naukowo i zostać kierownikiem Katedry. W dowód wdzięczności zoorganizował 2 letnie Studium Inżynierskie dla Aktywu PZPR.
( patrz Historia Politechniki Warszawskiej )
-
2013/02/10 23:04:55
Świetny artykuł tylko nie wiem jak na niego trafiłem szukając hasła [a="program-pit.com
"]program do rozliczenia pit[/a]?Czekam na kolejne publikacje. Pozdrawiam i polecam.
-
Gość: lama, *.szczecin.vectranet.pl
2013/07/30 18:38:07
Witam,
poszukuję zdjęcia profesora Igora Andrejewa. Być może brak mi umiejętności by takowe foto znaleźć w sieci więc jeśli ktoś mógłby pomóc chętnie zobaczyłabym jak wyglądał ten człowiek. Widziałam wszystkich morderców Nila i tylko dziwnym trafem brak w necie zdjęć profesora Igora Andrejewa.....